Cnota sprawiedliwości - według potrzeb czy według zasług?

W alegorycznym obrazie cnota sprawiedliwości ukazana jest w podobiźnie stojącej niewiasty, przyodzianej w długą fałdzistą szatę, z przepaską na oczach dla wyrażenia jej bezstronności. Jej mitologiczną personifikacją była grecka Temida będąca - w relacji Petiscusa - uosobieniem boskiego prawa rządzącego wszystkiemi ziemskiemi stosunkami, prawa najwyższego i najszlachetniejszego, żadnemi ludzkimi niezwichniętego względami.

Sprawiedliwość (iustitia) jest podstawową zasadą współżycia społecznego, zgodnie z którą należy oddać każdemu co mu się należy. Jest jednym z czterech filarów, jednym z czterech zawiasów (cardines), jedną z cnót kardynalnych, przez wielu uważanych jako najważniejszą, bowiem suponuje każdemu to samo, każdemu według jego zasług, każdemu według jego dzieł, każdemu według jego potrzeb, każdemu według jego pozycji, każdemu według tego, co mu przyznaje prawo.

Każdemu człowiekowi z racji bycia osobą należne są podstawowe prawa, takie jak prawo do życia, prawo do pracy, prawo do wolności sumienia, prawo do wyznania, prawo wyboru stanu itd. Bezstronność w miejsce stronniczości, prawość w miejsce nieprawości i uczciwość w miejsce nieuczciwości, to cechy charakteryzujące cnotę sprawiedliwości. Kto kupuje urząd, przedaje sprawiedliwość - mawiał Ksiądz Piotra Skarga. Jan Kochanowski nazywał sprawiedliwość przyjaciółką skromności i ludzkiego dobra, panną z nieba i wszystkich cnót królową.

Słuszność jest „krewną” sprawiedliwości, która w odróżnieniu od niej opiera się na prawie natury i głosie sumienia. Jeśli zatem prawo stanowione przez ludzi pozostaje sprzeczne z prawem danym przez Boga, wówczas sprawiedliwość każe, by „bardziej słuchać Boga niż ludzi” (por. Dn 3; Dz 4,19).

Jeśli więc, my chrześcijanie chcemy wykształcić w sobie cnotę sprawiedliwości winniśmy opanować ewangeliczny system wartości. Pozwoli to nam zachować bezstronność. Kiedy postrzegam rzeczywistość, którą mam ocenić czy osądzić, muszę dokonać pełnej obserwacji faktów, nie mogę uznać racji jednej strony, nie znając racji strony przeciwnej. Powinienem patrzeć na problem z dystansu, co pozwoli na poszerzenie pola widzenia będącego przedmiotem mojego osądu. Jedna z chińskich sentencji, podsuwa praktyczny sposób na wykształcenie cnoty sprawiedliwości. Oto ona:

Trzy razy pomyśl, potem zrób,

a wyda czyn owoce,

nie będzie tylko próbą prób,

trzy razy pomyśl, potem zrób.

Dobrze się przedtem w sobie skup,

zbierz siły swe i moce,

trzy razy pomyśl, potem zrób,

a wyda czyn owoce.

Jan Szafraniec, Senator RP


powrót